Nas dwoje, nas troje

http://projectmanagementhacks.com/conflict-management-techniques-pmbok/
Nas dwoje, nas troje. Będąc w związku nie jest łatwo. A kiedy pojawia się dziecko nie jest łatwo po wielokroć.

Wyobraź sobie taką historię: Dwoje ludzi któregoś dnia patrzy na siebie i KLIK, coś się zadziało.
Potem wspólne chwile. Uśmiechy. Śmiechy. Pieszczoty. Radości. Smutki. TAK- na dobre, TAK- na złe.
Mija rok, dwa, trzy, …., dziesięć. Pojawia się dziecko. I coś się zmienia. Więcej oskarżeń, zmęczenia, stresu, niepowodzeń. Są tez radości i zadowolenie, ale już jakieś nie takie. Ten partner już nie taki. Ta partnerka już też jakaś nie taka. Nie ma chwili dla znajomych, bo wiecie „ o 20.00 kładziemy spać. Jeszcze kąpiel. Jedzenie. Książeczka”. „Dziś ty usypiasz. Nie, Ty. Nie, Ty. Ty. TY. TYYY. TYYYYY”.
Tak to czasem się zaczyna. Czasem.



Innym razem wygląda to tak: Też był ślub. Było dziecko. Znowu to zmęczenie, stres. Kwestia podziału ról. Zły podział. On apodyktyczny. Ona zbyt uległa. Ona pierze, sprząta, choć myśli o studiach. On też myśli- o sobie. I starcie pierwsze, drugie kolejne. Błędy komunikacji. Ona nienawidzi jego. On zaczyna nienawidzić jej. Dziecko po środku. Zagubione jakieś.

Albo może tak: Ona nie chciała być sama. On nawet przystojny i nawet przedsiębiorczy. Też chyba nie chciał być sam. Nie pobierali się, bo to niemodne. Ale było dziecko. Wyszły jej kompleksy do tej pory ukryte. On stał się swoim tatą, choć wcale tego nie chciał. Ale się stało. Kłótnie. Bo on nie taki jaki miał być. Ona też już nie jest taką damą wymarzoną.

Kiedy jesteśmy zakochani widzimy wiele rzeczy takimi jakie chcemy widzieć. Widzimy te śluby, które mają nam kobietom dać szczęście i stabilizację. Pseudostabilizację. I już czasem przymykamy oko, że ten nasz to wcale taki szarmancki nie jest, że nie dba o nas tak jakbyśmy tego chciały, że macierzyństwo zostało nam zrzucone na głowę, a my z lepszym lub mniejszym powodzeniem sobie z tym radzimy.

Dziecko w rodzinie uwypukla nasze niezałatwione wcześniej sprawy rodzinne, osobiste.

Kiedy jesteśmy zakochani i bezdzietni mamy czas na spełnianie pasji, realizowanie marzeń, decydowanie o sobie w mniejszym lub większym stopniu. Widzimy czasem rzeczy, które chcielibyśmy widzieć np. domek z ogródkiem i pracę, która pozwoli to marzenie zrealizować. Widzimy te podróże dalekie i bliskie, na które się wybieramy całą rodziną. Po narodzinach dziecka i kilku latach spędzonych w domu, kiedy dbałaś o dziecko, męża i siebie, nagle okazuje się, że marzenia prysły. A ty najdalej możesz pojechać do … Radomia.

Pół biedy, kiedy ta sytuacja nie jest dla ciebie uciążliwa i ją akceptujesz. Są jednak takie momenty, kiedy nagle, z powodu jednej rozmowy, jednego wyjazdu, jednego spojrzenia, etc. zdajesz sobie sprawę, że coś straciłaś, że straciłaś kilka, kilkanaście lat. Straciłaś, bo kiedyś zapomniałaś powiedzieć o tym, co dla ciebie ważne.
ZAPOMNIAŁAŚ POWIEDZIEĆ O SWOICH POTRZEBACH.
ZAPOMNIAŁAŚ ROZMAWIAĆ ZE SWOIM MĘŻEM/ PARTNEREM O TYM JAK MA WYGLĄDAĆ WASZE ŻYCIE/ WASZA PRZYSZŁOŚĆ
.
Ten jeden moment, rozmowa, wspomnienie, piosenka, spojrzenie przypomniało ci o tym, czego chciałaś. Przypomniało ci o Twoich celach.

Masz trzy wyjścia:
1. Zaakceptować daną sytuację. I nie robić nic.
2. Zastanowić się nad tym, co możesz/ chcesz zmienić w swoim życiu. I zacząć to robić (patrz ćwiczenie na końcu tekstu)
3. Uciec od problemu. I tym samym szukać innego partnera
.


Jeżeli wybrałaś 1- ok, masz takie prawo. Jeżeli 3- możesz uciekać, pamiętaj, że z nowym partnerem mogą wrócić problemy. Jeżeli chcesz coś zrobić, zrób to. Choćby po to, by mieć pewność że zrobiłaś wszystko dla związku i siebie.

ćwiczenie:
Weź ołówek, kartkę i zastanów się czego chcesz.
CZEGO NAPRAWDĘ CHCESZ.
O CZYM MARZYSZ.
JAK, WEDŁUG CIEBIE, POWINNA WYGLĄDAĆ WASZA RODZINA.


Odpowiedz szczerze. To samo zadanie zaproponuj mężowi/partnerowi. Kiedy to zrobicie usiądźcie i porozmawiajcie o tym. Rozmowa niech zacznie się od tego:

- Janku, Zbyszku, Marianie (wybrać imię współmałżonka/ partnera) chciałabym ci powiedzieć o tym, co jest dla mnie ważne. Chciałabym, żebyś mi nie przerywał. Ja też nie będę przerywała Tobie.
Na tej liście spisałam rzeczy, które są dla mnie ważne. Ważne jest dla mnie np. czytanie książek. Chciałabym mieć na to przynajmniej godzinę tygodniowo.


Mąż/partner powinien zapisać w krótkim zdaniu, co jest dla ciebie ważne. Sprawdź, czy to co napisał jest tym, czego oczekujesz. Jeżeli tak, to teraz jego kolej.

-Janinko, Kasiu, Basiu ważne jest dla mnie to, żebym mógł wyjść z kolegami raz/ dwa razy w tygodniu.

Żona/ partnerka powinna zapisać na swojej kartce potrzebę drugiej połówki.

Po akceptacji tego, co zostało napisane przejdźcie do tego, co jest możliwe, czyli jak konkretną potrzebę można zrealizować biorąc pod uwagę wasz grafik.

Powodzenia.!!!
Trwa ładowanie komentarzy...